Na przeszkodzie zastosowania energii odnawialnej na szeroką ogólnopolską skalę stoi nie tylko brak funduszy inwestycyjnych. Mowa przede wszystkim o niskiej dyspozycyjności energii odnawialnej. Na przykład gdy mowa o zastosowaniu wiatraków, zazwyczaj podaje się maksymalny próg wytworzenia potencjalnej energii elektrycznej. Jest to jednak możliwe tylko wtedy gdy wieje bardzo silny wiatr. Wiatraki zaś działają zazwyczaj bardzo wolno, w związku z tym rzeczywista wartość energii uzyskanej jest znacznie niższa. Jeśli zaś mowa o energii odnawialnej w postaci energii słonecznej, to musimy się liczyć z tym, że będzie można ją czerpać tylko od kwietnia do września. Przez resztę część roku słońce w ciągu dnia pojawia się przez krótki okres czasu. Najwięcej szans upatruje się zatem w biomasach oraz w energii uzyskanej z wody. Z związku z tym, że Polska jest krajem głownie rolniczym, to przewiduje się, że najbardziej opłacalna będzie produkcja biomasy. Po za tym mamy dostęp do ogromnej liczby lasów, gdzie można znaleźć odpady z drzewa czy krzewów. Jak na razie energię odnawialną wykorzystuje się głównie na małe potrzeby, lokalnych samorządów. O wykorzystaniu jej na skalę światową trudno na razie mówić.